Prezydent Przemyśla przyznaje, że Ukraińcy drenują system socjalny

Prezydent Przemyśla Wojciech Bakun zamieścił w mediach społecznościowych post na temat pomocy socjalnej dla Ukraińców. Przyznał w nim, że do jego miasta codziennie przyjeżdżają zorganizowane transporty kobiet z dziećmi z Ukrainy, które po złożeniu wniosków o świadczenia socjalne powracają do swojego kraju. Przemyśl leżąc przy granicy Polski z Ukrainą stał się, używając słów samorządowca, "pierwszym punktem pomocy" dla Ukraińców uciekających ze swojej ojczyzny przed rosyjską inwazją. Miasto od lutego prowadzi między innymi Centrum Pomocy Humanitarnej, wciąż obsługujące osoby przyjeżdżające do...
Więcej

Francja będzie zajmować się aborcją i prawami człowieka we Włoszech

Jeszcze przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi we Włoszech lewicowo-liberalny establishment nie ukrywał zaniepokojenia sondażowymi prognozami. Teraz francuska premier Élisabeth Borne stwierdziła wprost, że jej kraj będzie przyglądał się kwestii praw człowieka i dostępu do aborcji u swojego sąsiada. Pierwsza sygnał do ataku na Włochy dała przewodnicząca Komisji Europejskiej. Ursula von der Leyen pod koniec ubiegłego tygodnia udzieliła wywiadu, w którym zapowiadała baczne przyjrzenie się wynikom tamtejszych wyborów parlamentarnych. Nie wykluczyła przy tym możliwości zastosowania wobec Włoch tych samych mechanizmów, co wobec...
Więcej

Szef Sztabu Generalnego Izraela przebywał w Polsce

Szef Sztabu Generalnego Izraelskich Sił Obronnych, gen. broni Aviv Kohavi, przez kilka dni przebywał z wizytą w naszym kraju. Najważniejszy izraelski wojskowy został zaproszony do Polski przez gen. Romualda Andrzejczaka, szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Obie strony nie ujawniły jednak szczegółów dotyczących prowadzonych przez siebie rozmów. Portal Defence24.pl przypomina, że w ubiegłym tygodniu z wizytą w Izraelu przebywał Andrzejczak. Polski wojskowy spotkał się wówczas z izraelskim prezydentem Jicchakiem Herzogiem i ministrem obrony Benym Gancem. Ponadto Andrzejczak uczestniczył w organizowanym przez...
Więcej
Publicystyka

Żałoba? Ale po kim? Echa śmierci Darii Duginy

Żałoba? Ale po kim? Echa śmierci Darii Duginy

Wojna dotarła na przedmieścia Moskwy, nie żyje Daria Dugina, córka znanego w kręgach tradycjonalistycznej prawicy „filozofa”, który pod płaszczykiem ideowym maskował prymitywny rosyjski imperializm. Eurazjatyzm czy neo-eurazjatyzm, jak Aleksandr Dugin sam go nazywał, był w gruncie sekciarską kontynuacją dzieła „eurazjatów” z początku XX wieku, którzy wywodzili się z białej emigracji, a zaczęli popierać reżim bolszewicki wierząc, że ZSRR w końcu przetransformuje się w antyliberalne imperium wszechrosyjskie. Byli przeciwnikami modernizacji carskiej Rosji i poparli w końcu ruch bolszewicki, upatrując w tym (...) Czytaj dalej...

"A za PO" tak właśnie traktowano kibiców

„A za PO” tak właśnie traktowano kibiców

Szyldy przy władzy się zmieniają, ale wśród mundurowych po staremu. Zachowanie policji przy okazji finału Pucharu Polski, zepsutego jak widać nie tylko przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, przypomniało o najgorszych czasach Platformy Obywatelskiej. Nic zresztą dziwnego, skoro ludzie chętnie używający argumentu pod tytułem „a za PO” nie dostrzegają, że chociażby obecny dowódca policji był jednym z pupilków poprzedniej władzy.

Obecnie odpowiedzialnością za wczorajsze wydarzenia przerzucają się między sobą władze Warszawy oraz Państwowa Straż Pożarna. Trzaskowski twierdzi więc, że to nie (...) Czytaj dalej...

Smoleńska zasłona prezesa Kaczyńskiego

Smoleńska zasłona prezesa Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński ogłosił istnienie dowodów na zamach w Smoleńsku, a dzień po rocznicy katastrofy Antoni Macierewicz opublikuje swój kolejny raport. Powrót do tematyki dzielącej Polskę nie powinien dziwić, bo w tym roku rządy Prawa i Sprawiedliwości są pasmem kolejnych porażek. Które nie zawsze da się uzasadnić wojną na Ukrainie, albo nie będzie to tłumaczenie przyjmowane przez samych wyborców.

W tym roku mija siedem lat od czasu objęcia władzy przez PiS i jego koalicjantów. Przez ten czas nie odzyskano osławionego wraku (...) Czytaj dalej...

O (potrzebnej) pomocy Ukrainie bez emocji

O (potrzebnej) pomocy Ukrainie bez emocji

Na początku tekstu, a właściwie luźnych przemyśleń na temat obecnej sytuacji, związanej z wojną na wschodzie, muszę zaznaczyć, że moje zastrzeżenia, gdy poruszam sprawy okołoukraińskie, nie są skierowane przeciw Ukraińcom, a przeciw opcji amerykańsko–żydowskiej, administrującej obecnie w tzw. „Polsce”. Niestety, w epoce medialnej, myślenie zerojedynkowe jest dość powszechne i lepiej zawczasu poczynić owe zastrzeżenia, żeby nie narazić się na posądzenie o bycie „ruską onucą”.

Do rzeczy. Ukraina heroicznie broni się przed rosyjską agresją, walcząc również za naszą sprawę, bo nie (...) Czytaj dalej...

Modelowa polska republika bananowa

Modelowa polska republika bananowa

Zawetowanie nowelizacji ustawy medialnej przez prezydenta Andrzeja Dudę może dziwić jedynie naiwniaków. Było wiadomo, że rządzący chwilę (zapewne bez żadnych efektów) się potargują, a ostatecznie wszystko zostanie po staremu. Taka jest właśnie rola republiki bananowej, uzależnionej swoją bezalternatywną i zwyczajnie naiwną polityką od Stanów Zjednoczonych.

Warto zatrzymać się na dłużej przy samym oświadczeniu Dudy na temat zawetowania nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Prezydent stwierdził w nim mianowicie, że „umów należy dotrzymywać”, a Polska ma podpisany z Ameryką traktat o (...) Czytaj dalej...

Paulo Sousa, czyli zagraniczny kompleks Polaków

Paulo Sousa, czyli zagraniczny kompleks Polaków

Polskiej reprezentacji na „international level” nie wniósł Leo Beenhakker, a tym bardziej nie zrobił tego Paulo Sousa. Trzeba w tym kontekście pamiętać, że polscy kibice po kadencji Jerzego Brzęczka jednoznacznie domagali się „zagranicznego mesjasza”. W czasach, gdy wielu obywateli nie jest lojalnych wobec własnej ojczyzny, trudno oczekiwać, aby dla Portugalczyka liczyła się „biało-czerwona na maszcie”.

Czego by nie mówić o byłym selekcjonerze piłkarskiej reprezentacji Polski, to on awansował na tegoroczne mistrzostwa Europy. Może i nie graliśmy za Brzęczka efektownie, może (...) Czytaj dalej...

Co tam, panie, na granicy?

Co tam, panie, na granicy?

Jedna z fajniejszych historyjek związanych z obecną sytuacją na granicy to ta opisana przez Onet, Gazetę Wyborczą i inne media czyli o kotełku, który wraz z uchodźcami przyszedł z ziemi afgańskiej do Polski (i nie schudł nawet choć przeszli oni trasę kilku tysięcy kilometrów w ciągu trzech dni, i cały czas szli w maseczkach, w których już na granicy robiono im zdjęcia) aby zjeść pizzę od zatroskanych posłów PO. Zaprezentowany polskiej opinii publicznej futrzak to najprawdopodobniej rasa o nazwie brytyjski (...) Czytaj dalej...

"Squattersi z Brooklynu" czyli rzecz o żydowskim osadnictwie w Jerozolimie

„Squattersi z Brooklynu” czyli rzecz o żydowskim osadnictwie w Jerozolimie

6 maja prawicowi żydowscy oficjele przybyli do Sheikh Jarrah, dzielnicy w okupowanej wschodniej Jerozolimie, od której rozpoczęły się aktualne napięcia na linii Izrael – Palestyna, aby okazać swoje wsparcie dla dążeń ruchu żydowskich osadników, których celem jest wysiedlenie Palestyńczyków i zajęcie ich domów.

Jednym z nich był Aryeh King, zastępca burmistrza Jerozolimy i osadnik mieszkający w palestyńskiej dzielnicy Ras al-Amud. W uchwyconej na nagraniu wymianie zdań kpił on z palestyńskiego aktywisty Mohammeda Abu Hummusa postrzelonego przez izraelskie w pośladek. Urzędnik (...) Czytaj dalej...

Poza opozycją przegrała suwerenność

Poza opozycją przegrała suwerenność

Z pewnością można uśmiechnąć się pod nosem, obserwując chociażby starcie pomiędzy Lewicą a feministkami ze „Strajku Kobiet”. Kolejna kompromitacja opozycji przysłania jednak dużo poważniejsze kwestie, czyli konsekwencje wdrożenia samego funduszu odbudowy przygotowanego przez Unię Europejską. Tymczasem będzie on kolejnym elementem budowy federalistycznego superpaństwa, w którym będzie jeszcze mniej miejsca na suwerenność państw członkowskich.

Ostatnie sześć lat mogło jedynie utwierdzić w przekonaniu, że w III Rzeczpospolitej dorobiliśmy się naprawdę beznadziejnej klasy politycznej. Zwłaszcza od ostatnich wyborów parlamentarnych rząd Prawa i Sprawiedliwości (...) Czytaj dalej...

Mój stary to fanatyk Adama Bodnara...

Mój stary to fanatyk Adama Bodnara…

…pół mieszkania z*****ne jego wystąpieniami, najgorzej. Średnio raz w miesiącu ktoś powie w domu coś „homofobicznego” i trzeba to zaraz zgłosić, bo tak postąpiłby prawdziwy Rzecznik Praw Obywatelskich. W swoim dwudziestodwuletnim życiu już z dziesięć razy byłem w tej sprawie przesłuchiwany. Tydzień temu jak przechodziłem obok komisariatu, to dyżurny policjant jak mnie tylko zobaczył przez okno, to kazał mi złożyć kolejne zeznania xD, bo myślał, że znowu zostałem w tej sprawie wezwany.

Tak mogłaby wyglądać przeróbka samego początku osławionej „pasty” (...) Czytaj dalej...

Tu nie chodzi o szacunek do pracy

Tu nie chodzi o szacunek do pracy

Od dwóch tygodni można odnieść wrażenie, że prawicowi i lewicowi liberałowie już niedługo reaktywują Polską Partię Robotniczą. Sformułowanie „ciężka praca” jest bowiem odmieniana przez nich przez wszystkie przypadki, a na dodatek zaczęli uczyć szacunku do harówki. Nie dajcie się jednak zwieść. Liberałowie po prostu walczą o zachowanie dotychczasowego statusu polskich pracowników jako taniej siły roboczej, dlatego nie zrobią niczego, aby gloryfikowana przez nich praca była rzeczywiście dobrze wynagradzana.

Zainteresowanie liberałów „ciężką pracą” można od pewnego czasu zaobserwować przy okazji każdej (...) Czytaj dalej...

Greniuch odchodzi, Kurski zostaje

Greniuch odchodzi, Kurski zostaje

Sprawa Tomasza Greniucha po raz kolejny pokazała, że nie należy ufać obozowi rządzącemu. Nawet osoby pokroju Jarosława Szarka, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, nie obronią swoich nominacji, gdy uruchomi się partyjna machina z Nowogrodzkiej. W tym samym czasie jak ryby w wodzie mogą czuć się natomiast propagandziści, którzy nie stanowiąc żadnej wartości merytorycznej od lat są rzeczywistym wizerunkowym obciążeniem „dobrej zmiany”.

Idiotycznym akcjom wszelkich „silnych razem” czy Obywateli RP zawdzięczamy fakt, że szeroko pojęty prawicowy elektorat cierpi na syndrom oblężonej twierdzy. (...) Czytaj dalej...