W Polsce przebywa coraz więcej Kazachów, Uzbeków czy Gruzinów

Na polskim rynku pracy coraz więcej miejsca zajmują nie tylko imigranci z Ukrainy. Do naszego kraju masowo napływają również pracownicy z muzułmańskich Kazachstanu i Uzbekistanu, a także z Gruzji. Według mediów imigrantów z obszaru postradzieckiego będzie jeszcze więcej, bo obecnie spadło na nich zapotrzebowanie w Rosji. "Rzeczpospolita" zauważa, że na koniec kwietnia ubiegłego roku w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych było zarejestrowanych blisko 271,3 tys. obcokrajowców, którzy przybyli do Polski z państw innych niż Ukraina. Jest ich więc o 23 tys. więcej...
Więcej

Duda zamierza pomagać Ukraińcom mimo braku funduszy z UE

Prezydent Andrzej Duda podkreślił po spotkaniu ze swoją węgierską odpowiednik Katalin Novák, że Polska i Węgry nie otrzymują wsparcia Unii Europejskiej w związku z przyjęciem uchodźców z Ukrainy. Mimo to władze w Warszawie nie zamierzają zmieniać swojej polityki w tym zakresie. Novák została zaprzysiężona na swój urząd w sobotę, natomiast dzisiaj właśnie w Polsce odbyła swoją pierwszą zagraniczną podróż w nowej roli. Rozmawiała więc z Dudą głównie na temat wojny na Ukrainie i węgierskiego sprzeciwu dotyczącego nałożenia sankcji na produkty...
Więcej

Lobby biznesowe domaga się więcej Uzbeków

W ostatnich dniach na łamach dziennika "Rzeczpospolita" nasiliła się propaganda na rzecz jeszcze szerszego otwarcia Polski na azjatyckich imigrantów. Ponownie chodzi o liberalizację przepisów dla obywateli Uzbekistanu, którzy zdaniem lobby biznesowego mieliby wypełnić lukę po wyjeździe Ukraińców. Tydzień temu na łamach wspomnianej gazety ukazał się artykuł Magdaleny Sobańskiej-Cwaliny z Fundacji Instytut Studiów Azjatyckich i Globalnych im. Michała Boyma. Wskazywała ona w nim na rosnące zainteresowanie polskim rynkiem pracy ze strony Uzbeków. Jednocześnie wskazywała jednak na procedury utrudniające ich zatrudnianie. Po...
Więcej

Kandydat na prezydenta Francji Éric Zemmour skrytykował funkcjonowanie Sojuszu Północnoatlantyckiego, jako struktury działającej głównie w interesie przemysłu zbrojeniowego Stanów Zjednoczonych. W związku z tym postuluje on opuszczenie struktur wojskowych NATO i blokowanie przyjęcia Ukrainy do tej organizacji.

Publicysta i lider ruchu „Rekonkwista” wystąpił w programie telewizyjnym stacji  France 5. Pytał się w nim retorycznie, jakie korzyści przynosi obecnie Francji obecność w NATO. Jego zdaniem sojusz służy obecnie tylko interesom amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego, zaś Europa z tego powodu poddaje się protektoratowi Stanów Zjednoczonych.

Zemmour opowiada się więc za wizją Francji jako państwa niezależnego, które nie jest częścią NATO jako sojuszu wojskowego. Jednocześnie chce on jednak pozostać w strukturach politycznych tej organizacji, aby blokować przystąpienie do niej Ukrainy.

Ponadto kandydat na prezydenta Francji skrytykował demonizowanie Rosji i jej prezydenta Władimira Putina przez Amerykanów. Francja w jego wizji polityki międzynarodowej powinna być przyjacielem Rosji, czyli musi przestać realizować amerykańskie interesy polegające na popychaniu Europy ku konfliktowi z Rosją.

Zdaniem Zemmoura obecnie USA „nie mają nic do roboty na Ukrainie i w Gruzji”, natomiast samo NATO nie powinno być ani antyrosyjskie, ani antychińskie.

Na podstawie: pap.pl, lanouvelletribune.info.

fot. twitter.com/julestorres17.

Poprzedni post"Wielka Rezygnacja" doprowadzi do automatyzacji pracy Następny postPracownicy Solarisa walczą o podwyżki