Obrona własnego życia nie jest przestępstwem – to, wydawać by się mogło, oczywiste hasło w rzeczywistości jest mrzonką nawet w Stanach Zjednoczonych, które od lat usiłują uchodzić za państwo stojące po stronie obywateli i ich bezpieczeństwa. 17-letniemu Amerykaninowi, który w obronie własnej zastrzelił dwóch napastników i kolejnego z nich ranił, grozić może nawet dożywotnie pozbawienie wolności. Kyle Rittenhouse, bo o nim mowa, przebywa aktualnie w areszcie Vernon Hills, gdzie kontakt ze światem zewnętrznym odbywa się głównie przez korespondencję. W ten (...) Czytaj dalej...